







|
Na operację w Hamburgu wyjechaliśmy 03.08.2011 z rana. Przed godziną 11.00 byliśmy już u „ Piotra. Weronika miała okazję znów spotkać się z Mileńką i Miłoszem, których bardzo polubiła. Przesiedliśmy się do samochodu Piotra i ruszyliśmy w drogę. Weronika to urodzona turystka więc nie było z nią podczas podróży żadnych problemów. W Hamburgu byliśmy przed 19.00. Po zameldowaniu się w Hotelu zjedliśmy kolację i wyczerpani podróżą udaliśmy się na spoczynek:)Weronika zasnęła jak aniołek:) Planowo 04.08.2011 przyjęliśmy się do szpitala. Wbrew moim obawom Weronika wcale nie była zestresowana. Wręcz przeciwnie bardzo jej się tam spodobało, dużo dzieci, zabawek, kolorowo i wesoło;) Dla niej to był jak pierwszy raz w tym szpitalu gdyż pierwszej operacji nie pamięta. Miała wtedy niecałe dwa latka. Na następny dzień zaplanowano zabieg.
|







|
05.08.2011 Weronika po operacji |
|
Zmiana opatrunku |
|
Często robiła sobie wycieczki po oddziale:) Na korytarzu na ścianach wisiało wiele ciekawych gier i zabawek. Lubiła się nimi bawić. |
|
Chodziłyśmy również na plac zabaw .Weronika najbardziej lubiła karmić kaczuszki |
|
Zabawa w szpitalnym przedszkolu |
|
Po wypisie ze szpitala mieszkaliśmy w hotelu i co drugi dzień jeździliśmy do szpitala na zmianę opatrunków. Weronika lubiła chodzić na zakupy co widać na zdjęciu:)
|
|
Przed hotelem Grillhus w którym mieszkaliśmy |
|
Zdjęcie szwów (bez znieczulenia) Weronika była bardzo dzielna nawet nie pisnęła. Zaraz potem wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy w drogę powrotną:) |
|
Zadowolenie po udanej zmianie opatrunku „bezpłaczowej”:)hi hi hi |
|
Wycieczka do portu w Hamburgu,w tle Queen Mary 2 |